Pokazywanie postów oznaczonych etykietą total look. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą total look. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 stycznia 2023

Styczeń zabarwiony na różowo



Długi, szary styczeń właśnie dobiega końca. Słońca było w nim jak na lekarstwo i z kim nie rozmawiam to ta szara, ponura aura dała się nam we znaki. Na przekór wietrznej, mroźnej pogodzie postanowiłam postawić na energetyzujący róż i wyciągnęłam mój ulubiony od lat, niezawodny wełniany płaszcz marki Simple CP. Nie wiem, czy wiecie, że Simple (należące niegdyś do grupy Gino Rossi) zakończyło swoją działalność kilka lat temu (działali od 1993r.!), firma złożyła wniosek o upadłość na początku 2019 roku. Simple znane było z ciekawego designu oraz żywych kolorowych elementów garderoby m.in. kolorych płaszczy - w kolekcji jesienno-zimowej znajdowały się wełniane płaszcze w różnych kolorach tęczy - od żółtego, przez niebieski, fioletowy aż po fuksjowy-róż. Niedawno marka została reaktywowana przez grupę CCC i obecnie sprzedaje swoje projekty poprzez sklep internetowy Modivo, którego jest właścicielem (jeśli chodzi o płaszcz w ciekawym kolorze znalazłam u nich obecnie jedynie takie chabrowe cudeńko -> klik), poza tym kolekcja jest utrzymana w koncepcji nowoczesnego minimalizmu co jest charakteryczne dla stylu Simple.
Jak Wam się podoba taki różowy total look? Kto jest na tak, a dla kogo jest zbyt różowo? :) 


Na zdjęciach mam na sobie:
Płaszcz | Simple CP 
Sweter | vintage
Szal | New Yorker 
Rękawiczki | Tatuum 
Torebka | Fabiola 
Kozaki | Gabor 
Czapka fuksja | handmade 
Czapka liliowa | vintage

czwartek, 17 marca 2022

Śmietanka & Baby Blue


Bardzo dawno nie blogowałam. Kolejny covid, sporo życiowych zmian, a na koniec przytłaczająca wiadomość o wojnie na Ukrainie spowodowały apatię i brak motywacji do wszelkich dodatkowych aktywności. Ale w końcu pasowałoby otrząsnąć się i żyć, bo życie biegnie dalej prawda? Mimo, że wciąż nie mogę pogodzić się z tym, że za naszą wschodnią granicą giną niewinni ludzie i okropnie źle się czuję z tym, że tak naprawdę niewiele mogę im pomóc, to postanowiłam, że muszę i chcę cieszyć się każdym dniem, słońcem, nadchodzącą wiosną, bliskimi, prostymi rzeczami....kawą z ciastkiem, czy niedzielnym spacerem po parku. Domyślam się, że ta bezsilność związana z wojną wpływa na nas wszystkich. My, Polacy bardzo zaangażowaliśmy się w pomoc naszym Sąsiadom i to nie powiem - daje siłę i mega kopniaka do działania. To naprawdę piękne widzieć w ludziach takie ogromne pokłady empatii i chęć niesienia pomocy. Poza tym o wiele lepiej działać i pomagać, niż tylko się dołować i sprawdzać co chwilę serwisy informacyjne. Na niedzielny spacer, w piękną słoneczną pogodę (choć jeszcze wciąż dość chłodną) wybrałam jasne, pastelowe kolory, aby nieco ożywić panującą "wewnętrzą aurę" i poczuć choć trochę nadchodzącej wiosny.  Mam nadzieję, że te zestawienie przypadnie Wam do gustu :) 

Śmietankową, bardzo ciepłą sukienkę z wiązaniem zestawiłam z eleganckim płaszczem w kolorze baby blue o pudełkowym kroju (to mój ulubiony płaszcz, jest taki lżejszy, wiosenny). Dodatki zachowane są w podobnej, jasnej kolorystyce. Te zestawienie po połączenie wygody i elegancji. 

Nie sądziłam, że aż tak będę doceniać taką chwilę jak niedzielny spacer po parku, czy słuchanie odgłosów kaczek i ptaków. 

Dajcie znać jak Wam się podobał dzisiejszy wpis i jak radzicie sobie z obecną sytuacją? 

Trzymajcie się ciepło, 

Paulina 

Na zdjęciach mam na sobie:

Płaszcz | H&M Premium 

Sukienka | Taranko 

Szalik | second-hand 

Czapka, Okulary | TK Maxi

Torebka | prezent gwiazdkowy 

Buty | Kennel + Schmenger

środa, 31 marca 2021

Indygo w portugalski print


Wysoko na liście najpiękniejszych krajów jakie udało mi się do tej pory odwiedzić zajmuje z pewnością Portugalia. Pokochałam ją z całego serca za architekturę, pozostałości kultury mauretańskiej, piękne azujelos, ferię barw, słoneczną pogodę i...wiatr we włosach ;). Połączenie chabrowych wzorów na białym tle należy do jednych z moich ulubionych portugalskich wzorów. To także jedno z pierwszych połączeń na słynnych portugalskich kafelkach (zwanych właśnie azulejos). Typologii słowa azulejos upatruje się w słowie "azul", co z portugalskiego oznacza niebieski. W pierwszych azulejos dominowały niebieskie wzory na białym tle. Historyczne azulejos możecie podziwiać w Muzeum Azulejos (relację z pobytu w tym muzeum znajdziecie we wpisie z Lizbony -> link ). 

Połączenie niebieskich wzorów na białym tle to jeden z motywów, który sprawdza się nie tylko na kafelkach i porcelanie, ale także w ... modzie. :) 

W dzisiejszym zestawieniu pierwsze skrzypce gra oczywiście oversize-owa biało-niebieska katana. Aby podkreślić jej niepowtarzalność i ciekawy wzór resztę stroju postanowiłam dobrać w intensywnie niebieskim odcieniu, tak aby reszta była tłem dla wzorzystej katany. Wyszedł z tego bardzo wygodny set - elastyczne niebieskie jeansy z wysokim stanem o kroju dzwonów oraz super wygodny golf. Jeśli chętnie nosicie golfy to polecam Wam bardzo markę Mirons. Ich golfy są moim modowym hitem, mają w składzie 95% bawełny i 5% elastanu, dzięki czemu są niesamowicie wygodne i miłe w noszeniu, a przy tym naturalne. Jednym z ciekawych elementów hand-made jest tutaj bransoletka z naturalnymi kamieniami Lapis Lazuri. Wypatrzyłam ją podczas ubiegłorocznych wakacji w Chorwacji, ma piękny nasycony kolor. Całość zestawu dopełniają zamszowe czółenka na niskim obcasie w kolorze granatowym. 

Jak Wam się podoba takie zestawienie? Czy Was także w modzie inspirują podróże i architektura? :) 














Na zdjęciach mam na sobie:

Katana La Strada
Golf Mirons
Jeansy Topshop 
Buty vintage 
bransoletka z Lapis Lazuri przywieziona z Chorwacji

niedziela, 11 października 2020

Jesienny look z szalonym akcentem


W dzisiejszym zestawieniu starałam się połączyć klasyczne elementy garderoby tak, aby tworzyły one nieskomplikowany look i jednocześnie dawały akcent na charakterne obuwie. Nieśmiertelny jeans w total look-u (spodnie i kurtka) wygląda nieco farmersko ;) Nie ma się co dziwić, w końcu dżins jako pierwsi nosili zamieszkujący zachód Ameryki farmerzy. W zestawieniu z białą, gładką koszulą wydźwięk tego set-u staje się jednak bardziej miejski. Biel i granat to piękne i zarazem proste połączenie. To właśnie prostota stroju daje akcent na ciekawy wzór obuwia. Czółenka w panterkowy wzór, z włochatą fakturą to bardzo odważny dodatek - by jednak wyglądał stylowo musi mieć odpowiednią, stonowaną oprawę. Czytaj: Bez innych szaleństw. ;) Do głębokiego koloru jeansu idealnie wkomponowują się brązowe dodatki - pasek i torebka. 

Nie wiem, czy zauważyliście, że to już któraś z kolei stylizacja z powtarzającymi się elementami: klasycznymi niebieskimi jeansami Levis, białą klasyczną oversize-ową koszulą od Pani Moniki Pausa oraz niezawodną torebko-plecakiem Kulik. To dowodzi tylko jednemu: dobra jakość zawsze dobrze wygląda i bardzo często chcemy do niej wracać lub... nawet się z nią nie rozstawać ;) 

Co do samej panterki, to zastanawiam się, co sądzicie o tym wzorze oraz czy chętnie sięgacie po niego jesienną porą? Osobiście powiem, że panterka to wzór po który sięgam dość rzadko, z umiarem i raczej w minimalistycznej wersji ;)  Prawdę mówiąc najchętniej widzę, go właśnie w niewielkim dodatku - typu torebka lub buty na obcasie. 

Panterka to dla Was stylowy dodatek, czy raczej kicz? Dajcie znać :) 


Na zdjęciach mam na sobie:

Kurtka jeansowa vintage

Koszula PAUSA (FB marki znajdziecie tutaj)

Jeansy Levis model 501

Buty Zign 

Pasek Levis 

Torebka Kulik

Zegarek Paul Hewitt