Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogród. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 maja 2022

Maj w odcieniach rajskiej jabłoni

 


Z jakim kolorem kojarzy Wam się maj? :) Mi od tego roku chyba będzie się kojarzył z różem. Kwitnące rajskie jabłonie (zwane też jabłoniami ozdobnymi) przebiły swoją urodą polskie wiśnie i czereśnie kwitnące na biało - choć i te wyglądają bajecznie. Na tle intensywnie zielonej trawy, żółtych mleczy i białych stokrotek prezentują się bajecznie. Maj to sezon wielu rodzinnych imprez, stąd wyciągnęłam z szafy przygotowaną na takie okazje, ale nigdy nie założoną sukienkę. Sukienka jest w kolorze brudnego różu w duży kwiatowy - bardzo kobiecy print. Długość "bezpieczna" ;) tj. za kolano, kopertowy dekolt, szersze, długie, luźno puszczone rękawy zebrane na końcu gumką. Na imprezę rodzinną jako okrycie wierzchnie wybrałabym na nią pewnie coś bardziej eleganckiego, np. marynarkę lub elegancki trencz. Na spacer po parku jednak różowo-fioletowy kardigan wydał mi się idealnym połączeniem z różowym odcieniem płatków jabłoni. Te kolory są jak z baśni. W warszawskim parku zachwyciło mnie co prawda "tylko" kilka kwitnących drzew. Nigdy nie byłam w Japonii, ale podejrzewam, że tam w czasie kwitnienia drzew można paść z wrażenia od koloru różowego, chociaż te japońskie wiśnie mają bledszy kolor - bliżej im do pudrowego różu :) 

Odkąd sama uprawiam rośliny i mam dużo kwiatów na tarasie to jeszcze bardziej doceniam piękno natury, okres kwitnienia i unoszący się w parku zapach kwitnących drzew. 
Jak widać moda także czerpie inspiracje z natury. ;) 


Na zdjęciach mam na sobie:
Sukienka | z butiku z polskimi markami 
Kardigan | Tatuum 
Szpilki | Betty London 
Kolczyki | vintage 

poniedziałek, 31 maja 2021

Dzieci Kwiaty - powrót lat 60/70

 


Dzieci kwiaty, kochający naturę, luz i muzykę. Noszą długie włosy, rozszerzane, podarte jeansy, szydełkowe topy, skórzane dodatki i chustki na głowie. 

Hipisi, bo o nich mowa to subkultura z drugiej połowy lat 60-tych oraz początków lat 70-tych. Subkultura ta powstała na kanwie odwrotu od materializmu, konformizmu, z potrzeby wolności i życia w symbiozie z naturą. Hipisi głosili hasła: Peace, Love & Happiness, Make love not war. Byli przeciwnikami systemu, a w zamian wyznawali wolność.

Swoje poglądy Hipisi wyrażali m.in. za pomocą luźnego stroju, ręcznie robionych elementów garderoby, chust, etnicznych wzorów, ferii barw oraz... nienoszenia bielizny. Krępujące stroje nie wchodziły w grę, liczył się luz i wygoda. Hipisi bardzo często sami tworzyli własne stroje w myśl zasady samowystarczalności, stąd moda hipisów była bardzo różnorodna i handmade. Często ubrania były szyte z różnych zdobytych kawałków tkanin stąd patchworkowe tkaniny.

Hipisi potrzebę wolności manifestowali poprzez także przez noszenie pacyfek, organizowanie festiwali oraz negację kapitalizmu i odrzucenie konsumpcyjnego życia. Wychodzili z założenia że człowiek jest samowystarczalny i ze szczęście to stan pokoju i miłości, a nie posiadania. 

Łąka pełna mleczy, naturalny klimat, dzwony, szydełkowa bluzka i chustka na włosach to klimat dzisiejszej sesji nawiązujący do hipisowskiego stylu. :) 

Dajcie znać jak Wam się podoba? Czy też czujecie hipisowskiego bluesa i przemycacie do swojego stylu dodatki z końca lat 60-tych? ;) 


Na zdjęciach mam na sobie: 
Bluzka handmade
Jeansy Gap
Pasek Levi's 
Buty Ryłko
Chustka Alexander McQueen 

czwartek, 30 lipca 2020

Lniana koralowa sukienka


Z pewnymi tematami wracam jak bumerang, ale fakt, że część z Was przekonuje się do proponowanych przeze mnie rozwiązań daje mi motywację, aby ten trend kontynuować. ;) 
Len to najwspanialsza tkanina na letnie lipcowo-sierpniowe upały, które wreszcie nadeszły tego lata i wygląda na to, że zagoszczą u nas na dobre. 

Len jest przewiewny, modnie się gniecie, daje ochłodę w upalne dni i wygląda super stylowo! Powiem Wam, że nosząc len czuję się jak Włosi, którzy są dla mnie mistrzami w noszeniu lnu. Do tego buzia muśnięta słońcem, delikatna złota biżuteria, rozwiany włos i już mamy iście włoski klimat ;)

Na letnie dni świetnie sprawdzą się bluzki, topy, lniane narzutki (w ofercie znajdziemy nawet lniane płaszczyki), długie lniane kamizelki, spódnice oraz sukienki. Jeśli chodzisz do biura (nawet w czasie pandemii) w upalne dni idealnie sprawdzą się lniane garnitury. 

Jeśli nie dokońca lubicie to, że len tak bardzo się gniecie wybierzcie miks tkanin:

Szczególnie polecam Wam:

1. Len z bawełną (Uwielbiam!)

2. Len z wiskozą 

3. Len z lyocellem (zwanym też tencelem)

Jeden z bardziej kobiecych, nieoczywistych kolorów jest kolor koralowy ;) to połączenie pomarańczu z różem. Koral ma wiele odcieni. Co ciekawe każdy z nich jest bardzo twarzowy, pasuje wielu typom kolorystycznym i idealnie nadaje się na sezon letni, jako alternatywna dla innych radosnych letnich kolorów jak: żółty, czy pomarańczowy. W 2019 roku Instytut Pantone kolorem roku okrzyknął właście Living Coral - a dokładnie różowo-brzoskwiniową barwę w ciepłym odcieniu złota. <3 Kolor ten jest nawiązaniem do cudu natury - australijskiej Wielkiej Rafy Koralowej, której przez zanieczyszczenia oceanów grozi wyginięcie. 

Z jakimi kolorami połączylibyście koral? 

Mi przychodzi na myśl: biel, turkus, złoto, fiolet... 

Pozwólcie, że zabiorę Was teraz w piękne, pagórkowate tereny Podkarpacia, w sielski klimat sadów i młodych winnic. 

Sukienka ze zdjęć to model długości maxi, uszyta ze 100% lnu, w odcieniu różowego koralu. Nieprzypadkowo na zdjęciach znajdziecie róże w odcieniu Living Coral. ;)

Dajcie znać czy co sądzicie o lnie oraz kolorze koralowym? Lubicie, nosicie? A może jeszcze nie zdążyłyście się do niego przekonać? :)  


Na zdjęciach mam na sobie:
Sukienka Wallis 
Kolczyki - chwosty nie pamiętam 
Kapelusz przywieziony z Grecji wiele lat temu, wypatrzony na straganie z samochodu ;)